ZAUROCZONY KOLOREM

"Bywało, że mama mnie budziła i mówiła: patrz, to jest wschód słońca. Innym razem obserwowałem koloryt zachodu. Czasami w taką pogodę jak dzisiaj, gdy jest pochmurno, to jakbym widział w tej pochmurności jakieś postacie" - mówi Roman Nyga, słynny malarz z Bierunia.

75 urodziny i 50-lecie pracy twórczej w jednym roku. Z okazji dwu tak ważnych jubileuszy w życiu malarza Romana Nygi*, Bieruński Ośrodek Kultury zorganizował wernisaż jego prac. Nasz reporter Lech Gawin był na miejscu i porozmawiał z artystą.

Rozmawiał Lech Gawin

Skąd w pana życiu malarstwo, panie Romanie?

To wyszło od rodziców, to zauroczenie kolorem. Od pokoleń ktoś w rodzinie miał zdolności plastyczne, mój pradziadek na przykład rzeźbił. Rodzice chcieli więc, by coś z tych zdolności pozostało. Od małego miałem wpajane więc, czym jest pojęcie proporcji, a czym formy. Bywało, że mama mnie budziła i mówiła: patrz, to jest wschód słońca. Innym razem obserwowałem koloryt zachodu. Czasami w taką pogodę jak dzisiaj, gdy jest pochmurno, to jakbym widział w tej pochmurności jakieś postacie. 
 
Zauroczenie kolorem… Jakimś konkretnym?
 
Faworyta nie mam. Kolory ze sobą współgrają, to na przestrzeni właściwego ich wykorzystywania, takiego, żeby zaistniały, dzieje się najwięcej.
 
Czy pana styl ewoluuje?
 
Jestem sobie wierny. Lubię malować realistyczne pejzażyki, ale też rzeczy trudne. Najlepiej, gdy trzeba atakować najsłabsze punkty na obrazie. To mi daje też satysfakcję, że nie złamałem płaszczyzny. Cały czas czegoś poszukuję, lubię ruch w obrazie, trzeba trochę kombinować i znać zasady fizyczne.
 
Na łamach Serwisu Lokalnego nagłaśnialiśmy ostatnio sprawę ufundowania stypendium za osiągnięcia w kulturze, którego chciałyby bieruńskie organizacje pozarządowe. To pana zdaniem dobry pomysł?
 
Oczywiście, że tak. Kultura jest połączeniem ze źródłem. Ja widzę świat, który był, jest i będzie. Wiem, że kariera wiąże się z dużymi wydatkami. Ja też pracuję, bazując na własnych środkach. No, a czasami znajduje się ktoś, kto mnie wspiera.
 
Dziękuję za rozmowę
 
Roman Nyga - artysta, ukończył studia na krakowskiej ASP, jest współzałożycielem śląskiej grupy ARKAT i międzynarodowej RAR. Laureat wielu konkursów, Zasłużony dla Miasta Bierunia, ma na swoim koncie 16 wystaw indywidualnych i 11 zbiorowych. Prace Romana Nygi można oglądać do 15 listopada w starobieruńskiej Jutrzence.
POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.
Komentarze
  • ~HaroLoobvotS
    2017-11-21

    El Cialis Requiere Receta Medica <a href=http://ciali20mg.com>c ialis online</a> Efectos Viagra Mujeres