ZOSTAŃ DARCZYŃCĄ!

Rekrutacja wolontariuszy już się zakończyła, ale Szlachetnej Paczce można pomóc także w inny sposób. Rozmawiamy z Dominikiem Pioskowikiem, wolontariuszem z Imielina.

Rozmawiał Jacek Moryc

Dlaczego właśnie Szlachetna Paczka?

Mam wykształcenie techniczne i podoba mi się, kiedy coś jest konkretne i od razu wiadomo o co chodzi. A Szlachetna Paczka właśnie taka jest. Tutaj nie daje się jakiś tam prezentów, ale konkretne rzeczy, których dana rodzina potrzebuje.

To znaczy?

Przykład z tamtego roku. Jedna dziewczyna szkoliła się na fryzjerkę. W paczce otrzymała specjalne nożyczki, które trochę kosztują. Normalnie nie byłoby jej na nie stać. A ta dziewczyna, dzięki nożyczkom, mogła zacząć zarabiać i w ten sposób pomagać rodzinie.

Historia sprzed dwóch lat. Mężczyzna, który zachorował i wszystkie oszczędności musiał wydać na leczenie. A miał wcześniej dobrze płatną pracę i rodzinie nieźle się powodziło. Kiedy rozmawialiśmy z nim na końcu to mówił, że życzyłby sobie w przyszłym roku strać po drugiej stronie – pomagać jako darczyńcy.

Ważne jest, że nasza praca ma dać impuls do zmiany. Nie przyzwyczajamy do siebie rodzin, bo to nie jest naszą ideą. Pomagamy.

W Szlachetnej Paczce chodzi o to, żebyśmy nie byli tej rodzinie więcej potrzebni.

Dlatego nie wszystkie zgłoszone rodziny Szlachetna Paczka wspiera?

Przede wszystkim chodzi o to, że rodzina nie może utrzymywać się ze swojej biedy. Bo nie oszukujmy się, takie sytuacje się zdarzają. Dla niektórych taka bieda jest wygodna.

Na początku, kiedy wolontariusz przychodzi do rodziny, to podchodzi do tego bardzo emocjonalnie. Dlatego wypracowano pewne zasady, arkusze itd. One pomagają, żeby trochę ochłonąć i na spokojnie się jeszcze zastanowić, czy ta rodzina faktycznie potrzebuje pomocy, czy paczka jej rzeczywiście pomoże.

Rekrutacja wolontariuszy Szlachetnej Paczki właśnie się zakończyła. W jaki sposób można jeszcze pomóc?

Za niedługo będzie można się zgłosić jako darczyńca. Każdy chętny wybierze sobie rodzinę, której chce pomóc. Często darczyńcy organizują się w jakiejś grupie: klasy w szkołach, pracownicy jednej firmy, albo w inny sposób - droga jest otwarta.

Ważne, żeby była jedna osoba z inicjatywą, która weźmie to na siebie i zaloguje się na stronie.

A darczyńcy są naprawdę super.

Jakiś przykład?

Pamiętam historię, jak darczyńcy dołączyli do paczki vouchery do kina. Wsadzili je do koperty. Kiedy mama zobaczyła te vouchery, to aż się popłakała. Jak nam później wytłumaczyła, jej syn od paru miesięcy bardzo prosił, żeby pójść do kina. A ona mu ciągle powtarzała, że nie mają pieniędzy. I ten darczyńca jakby to przewidział.

Darczyńcy bardzo się starają. Np. kiedy się dowiadujemy, że jakaś dziewczynka lubi taką a taką bajkę, to oni nawet się starają, żeby paczkę zapakować w odpowiedni papier z wizerunkiem tej postaci.

Albo osoba, która dzwoni do nas we wrześniu. Jest już dawno po Szlachetnej Paczce, a ten darczyńca informuje, że chciałby kupić podręczniki do szkoły dla dzieci z rodziny, której pomagał.

A jest coś, czego angażujący się w Szlachetną Paczkę mogą się obawiać? Jakieś ryzyko?

Tak. Że jak się ktoś zgłosi, to będzie chciał wziąć udział w Szlachetnej Paczce także w przyszłym roku. Bo to wciąga. Ja nie wiem, kto więcej dostaje. Czy te rodziny, którym pomagamy, czy wolontariusze, czy darczyńcy.

Dziękuję za rozmowę.

*

Internetowa baza z opisami rodzin zostanie otwarta 17 listopada. Wtedy każdy będzie mógł wejść na stronę www.szlachetnapaczka.pl i wybrać rodzinę ze swojej okolicy, dla której przygotuje paczkę. Paczkę, która będzie odpowiedzią na konkretne potrzeby tej rodziny.

Na zdjęciu wolontariusze przygotowujący się do pracy. Zdjęcie z zeszłego roku. 

Zapraszamy też do rozmowy z Małgorzatą Jankowską, liderką Szlachetnej Paczki z Bierunia (kliknij).

POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.