BUDKA Z WARSZAWSKIEJ

Ktoś powie: zwykła budka telefoniczna. Ale to nieprawda. Budka telefoniczna przy Warszawskiej to najbardziej pechowa i samotna budka telefoniczna na świecie.

Najpierw komuś się nie spodobała. Znacie to, nie? Idziecie ulicą, z naprzeciwka czereda sportowców w dresach, przypadkowe spojrzenie i zaczyna się. Zwykle od pytania: jakiś problem kolego? 

Jak ustaliliśmy, budka nie próbowała uciekać, więc jeszcze tego samego dnia nowobieruńska OSP zamieściła na fejsbuku komunikat: "30 września 2013 roku o godzinie 0.36 jednostka została wezwana do palącej się budki telefonicznej w Bieruniu N. na ul. Warszawskiej. Na miejsce wyjechało 6 ratowników pojazdem GBARt 2.5/16 MAN. Druhowie wrócili do remizy o godzinie 0.52. Na miejsce dojechali druhowie z PSP Tychy".
 
Jak widać, w gaszenie budki telefonicznej zaangażowały się dwa oddziały straży pożarnej, co najmniej 6 ratowników (nie wiemy, ilu przyjechało z Tychów) i dwa wozy strażackie. Akcja zakończyła się sukcesem.
 
Ale mijają kolejne dni, a dokładnie to 16 i fejsbukowy "Bieruń - Sprawy z Twojego miasta" pyta: "Jak spłonęła 30 września, tak stoi do dzisiaj. [...] Kiedy ktoś wreszcie zrobi z nią porządek?" Odpisuje radny Tomasz Nyga: "Wczoraj na Komisji radny Piskorek poruszył ten problem. Budka jest własnością prywatną. Gmina interweniuje u właściciela". 
 
Budka stoi przy Warszawskiej, czyli tuż przy przecinającej miasto krajowej 44. Na stronie manifestującego za budową obwodnicy "Porąbka" czytamy, że każdego dnia ten odcinek drogi przejeżdża 20 tysięcy aut. To oznacza, że
 
do 16 października (16x20 tys.) budkę minęło... 320 tys. samochodów. Mogło ją zobaczyć pół miliona osób!
 
(Przyjmując, że nie każdy podróżuje sam).
 
Dzisiaj jest 24 października (24x20 tys.=480tys.), a spalona budka telefoniczna nadal robi za wizytówkę gminy.
 
Ja tu na deszczu, wilki jakieś
 
Wcielamy się w rolę obywatela zatroskanego wyglądem swojego miasta i postanawiamy coś z tym zrobić.
 
Pierwszy pomysł: telefon do straży miejskiej. Którego obywatel na co dzień nie używa. Ale że ma Internet, to wpisuje w wyszukiwarkę: "straż miejska Bieruń". Wyniki: kronika kryminalna, straż miejska do odwołania, odwołajmy straż miejską, straż miejska m. st. Warszawy... Jest na stronie książek telefonicznych. Podobno numer jest też gdzieś na stronie internetowej miasta.
 
Pod numerem starszy inspektor Ireneusz Kotela informuje, że budki są ustawiane przez telekomunikację. I że zarząd gospodarki komunalnej powinien zlecić jej sprzątnięcie na koszt właściciela.
 
Jednak w zarządzie gospodarki komunalnej dziwią się, dlaczego tej sprawy nie rozeznała straż miejska? Informują, że nakazu sprzątnięcia wydać nie mogą, bo wrak po budce nie stoi na ich terenie, tylko na terenie Spółdzielni Usługowo Handlowej "JEDNOŚĆ". Dzwonimy dalej. W "Jedności" najpierw upewniają się, czy to rzeczywiście ich ziemia. Generalnie tak, ale czy budka stoi jeszcze na niej, czy już kawałek dalej? Nie wiadomo. Szefowa będzie jutro. Nie pamiętają, żeby telekomunikacja występowała do nich o ustawienie budki.
 
Pytamy więc, czy straż miejska nie mogłaby po prostu wlepić komuś mandatu za zaśmiecanie? Niby by mogli. Za to obiecali, że wyjadą w teren i sporządzą dokumentację fotograficzną.
 
A spalona budka stoi nadal.
 
(dł)
 
Czy kogoś zainteresuje samotność spalonej budki telefonicznej? Czy ktoś zdecyduje o jej uprzątnięciu? Dalsze losy budki z Warszawskiej już jutro na naszych łamach. (25 października: serialu nie będzie. Budka została uprzątnięta).
 
Fot. w tekście - Łukasz Stolecki.
POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.
Komentarze
  • ~HaroLoobvotS
    2017-10-14

    Cialis Medicamento Efectos Secundarios Amoxicillin Expiration <a href=http://bestviaonline.com& gt;viagra</a> Caverta Buy Propecia Without Prescription