KOSTKA INTEGRACYJNA W POWIECIE

W nowych inwestycjach na każdym przejściu dla pieszych jest zakładana specjalna tzw. kostka integracyjna dostosowana do osób niewidomych – mówił starosta Bernard Bednorz. Czy to prawda? Sprawdziliśmy!

Przy okazji obchodów 60-lecia istnienia koła tyskiego Polskiego Związku Niewidomych (kliknij, żeby przeczytać więcej) zapytaliśmy starostę Bernarda Bednorza o to, czy w najnowszych inwestycjach powiatu są brane pod uwagę potrzeby osób niewidomych i niedowidzących.

To konkretne pytanie, na które starosta odpowiada w materiale wideo, dotyczyło tzw. kostki integracyjnej. Jest to specjalny rodzaj podłoża z charakterystycznymi wypustkami, które pomagają osobom niewidomym i słabowidzącym w orientacji.

Takie podłoże jest łatwo wyczuwalne zarówno dotykowo (stopami lub np. białą laską) jak
i akustycznie, co bezpośrednio wpływa na zwiększenie bezpieczeństwa osób mających problemy ze wzrokiem"

- tłumaczy jej zastosowanie jeden z producentów. I dodaje, że powinna być stosowana wszędzie tam, gdzie występuje zagrożenie dla osób niewidomych i niedowidzących. Tak to wygląda w Tarnobrzegu.

Szukając potwierdzenia dla słów starosty, sprawdziliśmy miejsce szczególne w powiecie – przejście dla pieszych obok Przychodni Specjalistycznej przy ulicy Pokoju w Lędzinach.

To miejsce wyjątkowe z dwóch powodów. Po pierwsze osoby z problemami wzroku muszą być stale pod opieką okulisty i są stałymi pacjentami przychodni. Drugi powód jest jeszcze bardziej prozaiczny: ulica Pokoju jest aktualnie w remoncie (pisaliśmy o tym w Serwisie Lokalnym – klik). Są także robione zupełnie nowe chodniki, więc wydaje się to miejsce najbardziej reprezentatywne dla potwierdzenia słów starosty.

 

Niestety okazało się, że kostka integracyjna w tym miejscu nie jest zainstalowana. Zapytaliśmy o tę sprawę także pracowników wykonujących chodnik – nie mają polecenia tej kostki montować w żadnym miejscu na chodniku (a są tutaj i przejścia dla pieszych i przystanek autobusowy).

Brak kostki integracyjnjej to nie jedyna trudność. Zapytana o to, czego brakuje powiatowi do bycia przyjaznym dla niewidomych, Dorota Moryc, prezeska Polskiego Związku Niewidomych w Tychach, jednym tchem wymienia: nieudźwiękowione przejścia dla pieszych, zbyt wysoko powieszone i napisane za małą czcionką rozkłady jazdy, nieudźwiękowione autobusy komunikacji miejskiej. I brak empatii.

(jm)

POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.
Komentarze
  • ~Dorota
    2013-10-28

    Niewidomi zamieszkali na terenie powiatu cieszą się, że wokół przystosowania przestrzeni publicznej do ich potrzeb toczy się dyskusja. Z pewnością przyczyni się ona do tego, że infrastruktura naszego powiatu będzie dostępna dla wszystkich mieszkańców, bez względu na stan ich zdrowia.