S1 JEDNAK POWSTANIE?

Po publikacji tekstu "Zapomnijcie o S1" dostaliśmy sprostowanie od jednego z czytelników. Ten zwraca uwagę, że inwestycja powinna być realizowana.

Dlaczego? Bo, jak się okazuje, S1 znajduje się w programie budowy dróg krajowych Ministerstwa Transportu na lata 2011-2015. W dodatku jako projekt kluczowy, co oznacza, że pieniądze na jego realizację powinny się znaleźć w budżecie UE 2014-2020.

Problem jednak w tym, że dokumenty te pochodzą z roku 2011, a S1 nie znalazła się na ogłoszonej w czerwcu przez rząd liście projektów do realizacji w nadchodzącej perspektywie finansowej UE. Nie znalazła się też na ministerialnej liście inwestycji, dla których postępowania przetargowe zostaną uruchomione w 2013 roku. Co ciekawe, na tej liście znalazła się mazowiecka S7, która - jak już wiemy - również nie powstanie. Tuż przed referendum za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie premier Donald Tusk zdecydował, że za te pieniądze zostanie zbudowana wschodnia i południowa obwodnica stolicy.
 
Jak widać, w Polsce wszystko się może zdarzyć. Co więc w sytuacji, gdyby nagle S1 miała być budowana?
 
Wtedy musiałby zostać uzgodniony wariant przebiegu trasy i GDDKiA musiałoby przygotować dokumentację. A to nie udawało jej się przez ostatnie kilkanaście lat. Przypomnijmy: dotąd protestowali górnicy, związkowcy, brzeszczanie, miedźnianie, ekolodzy oraz UNESCO.
 
Jednak obecnie opracowywany wariant ("h") omija brzeszczańskie pola węglowe i inne znane pułapki, a dopiero się ukaże, czy nie wpada w nowe. Jeżeli nie, to dopiero wtedy możemy zacząć o S1 myśleć realnie.
 
Naszym zdaniem - nie przed 2020.
 
Dominik Łaciak 
 
Jutro ekskluzywny wywiad ze starostą powiatu Bernardem Bednorzem na ten temat. Czytaj też: Zapomnijcie o S1
 

 

POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.
Komentarze
  • ~ws
    2013-10-25

    Ani rząd, ani GDDKiA nie ogłosiły jeszcze PBDK do roku 2020 (ma zostać ogłoszony pod koniec roku). To tylko luźne dywagacje portalu Forsal. Wystarczy powiedzieć, że nie ma tam oprócz S1 również S6 i S10, które są zapowiadane przez Ministra Transportu.