IKONY PAWŁA PIENTKI

Na pierwszych zajęciach plastycznych w gimnazjum powiedział, że się nie dotknie malowania, bo nie potrafi. Nauczycielka jednak nie odpuściła… no i mamy tę wystawę.

- Wszystko zaczęło się od ślubu mojego wujka. Chciałem dać mu jakiś prezent i w ten sposób powstała pierwsza ikona – opowiada Paweł Pientka. Dzisiaj w holu budynku urzędu miasta w Lędzinach odbył się wernisaż jego wystawy pt. „Poszukiwania” (prace można oglądać przez cały miesiąc).

Paweł jest absolwentem Gimnazjum nr 2 w Lędzinach i to jego była szkoła, we współpracy z Miejskim Ośrodkiem Kultury, zajęły się organizacją dzisiejszego wydarzenia.

Obecnych przywitała dyrektorka gimnazjum Lidia Ciepły-Bugara, opowiadając krótką anegdotę ze szkolnego życia swojego ucznia: - Na pierwszych zajęciach plastycznych w gimnazjum powiedział, że się nie dotknie malowania, bo nie potrafi. Nauczycielka jednak nie odpuściła. Dzisiaj widzimy, że jej determinacja przyniosła dobre skutki.

Paweł przyznaje, że bardzo dużo zawdzięcza swojej plastyczce: - To pani Stelmach nauczyła mnie malowania. Pokazała mi wszystkie sztuczki i techniki malarskie, z których mogę teraz korzystać.

Czy dużo maluje? Na to pytanie odpowiada tata młodego artysty: - Nauka i malarstwo to jest jego życie.

W ich domu obrazy jednak jeszcze nie zawisły.

- Paweł swoimi obrazami obdarowuje znajomych i rodzinę. Mamy nadzieję, że kiedyś i nam syn coś namaluje

– opowiada jego mama.

Paweł dzieli swoje prace na dwie grupy. Po pierwsze są to prace konkursowe. Drugą grupę określa zamiennie dwoma sławami: poważne i lepsze. Do tej drugiej grupy zalicza swoje ikony. Dlaczego? - Na konkursie jest temat, pod który muszę tworzyć, a przy ikonach mogę wyrażać to, co chcę wyrazić.

Mimo wielu sukcesów, o których można więcej przeczytać na stronie internetowej MOK-u, Paweł nie zdecydował się na rozwijanie swoich pasji w szkole artystycznej. Wybrał klasę politechniczną z rozszerzoną matematyka, fizyką i informatyką w Mysłowicach. Jego marzeniem jest zostać architektem. Swoje artystyczne pasje chce realizować w tym zawodzie.

 

Za swoje najważniejsze dzieło uważa ikonę Nostra Advocata (to przy niej stoi na zdjęciu powyżej). – Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem, to od razu poczułem, że muszę ją napisać. Wyraz twarzy Maryi i jej oczy  obrazują jakąś tajemnicę. To było dla mnie dużym wyzwaniem, ale udało się.

(jm)

POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.
Komentarze
  • ~Paweł Pientka
    2017-12-07

    ładnie Paweł

  • ~letsbegay68
    2017-10-14

    h

  • ~trudnalaska
    2017-10-14

    Twoja sztuka jest dla mnie wyzwaniem. Z Ciebie również kawał dobrej sztuki.

  • ~łatwalaska
    2017-10-14

    szarpałabym jak reksio kiełbe

  • ~misiaczek69\
    2017-10-14

    go paweł!!!