Michał Palka: Chcę być posłem z sąsiedztwa

- Po prostu dobrze mieć posła z sąsiedztwa. Ja nie jestem jakimś lwem salonowym. Jestem z Kopciowic, zawsze będzie mnie można zaczepić i zapytać o sprawy. Zawsze będę musiał spojrzeć sąsiadowi w oczy – mówi Michał Palka, kandydat do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej (nr 15 na liście).

Podkreślasz, że jesteś Ślązakiem.

Urodziłem się w Kopciowicach i jestem emocjonalnie związany ze Śląskiem. To mój teren, znam tu ludzi, przez lata uczestniczyłem w różnych akcjach, w młodzieńczych latach oaza, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży…

No i w moim domu godo się po ślonsku. Ślonska godka to coś niezwykle ważnego dla mnie i moich kamratów. Oczywiście na co dzień w sytuacjach profesjonalnych staram się używać polszczyzny, ale powinniśmy dbać o to nasze dziedzictwo.

Jak chcesz przekonać wyborców, aby 13 października postawili krzyżyk obok twojego nazwiska?

Po prostu dobrze mieć posła z sąsiedztwa. Ja nie jestem jakimś lwem salonowym. Jestem z Kopciowic, zawsze będzie mnie można zaczepić i zapytać o sprawy. Zawsze będę musiał spojrzeć sąsiadowi w oczy.

Dlaczego akurat PO?

Wybierając ugrupowanie, kierowałem się selekcją negatywną. Przyznam, że nie po drodze mi z PiS-em. Padło na PO, ponieważ uważam, że to jedyna skuteczna alternatywa. Nie mówię, że to partia idealna, bo pod czymś takim bym się nie podpisał. Jedyna, z którą można wiązać nadzieje.

Jaki masz plan dla Śląska?

Poprzednim razem, gdy startowałem do sejmiku, mówiłem o połączeniu kolejowym – Szybka Kolej Regionalna. Pociągi powinny regularnie dojeżdżać do Chełmu Śląskiego, Imielina, Bierunia  łączyć powiat z Katowicami.

Chciałbym też ograniczyć import węgla z Rosji. Przecież mamy swoje kopalnie – jeśli zwiększy się jego sprzedaż, eksport, to wzrosną przychody, a co za tym idzie wrosną płace. Aktywizacja osób najbardziej ubogich za pomocą programów pomocowych, które pozwolą stopniowo wprowadzać je na rynek pracy.

Musimy też zadbać o wzrost inwestycji w odnawialne źródła energii. Spotykam się z zarzutami, że to taka moda. To nie moda – to realny, palący problem. Nie ma siły, trzeba wprowadzić rozwiązania, które polepszą tę sytuację.

Jestem ojcem dzieci, zależy mi na tym, aby zostawić im świat lepszym albo przynajmniej takim, jakim ja go zastałem. Zmianę zaczęliśmy z małżonką od naszej rodziny. Wprowadziliśmy w domu selektywną zbiórkę odpadów, kupiliśmy dzbankowy filtr do wody, więc nie kupujemy już plastikowych butelek. Mogę powiedzieć, że prostymi środkami ograniczyliśmy ilość plastiku w naszym domowym życiu o 90%.

Gdy o rodzinie mowa – uważam, że to niezwykle ważne, także tu, na Śląsku, aby być ojcem uczestniczącym w wychowaniu dzieci. To już nie jest tak, że ojciec przychodzi z pracy i nie ma obowiązków. Dzisiejszy facet jest odpowiedzialny za dom, za wychowanie. Nie pomaga, tylko współuczestniczy!

Dlaczego chcesz zostać posłem?

Jestem stąd, jestem taki sam, jak wszyscy, nie zmienię się. Posłowie to powinni być ludzie tacy jak my.

Dziękuję za rozmowę

Materiał sponsorowany przez Koalicyjny Komitet Wyborczy Koalicja Obywatelska PO .N IPL Zieloni

 

POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.