ZADBAJ O PEŁNOMOCNICTWO, ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO…

Na co dzień nie zastanawiamy się nad ustanowieniem pełnomocnictwa, czy to do celów prywatnych, czy też do działania w imieniu przedsiębiorstwa. Trudno się temu dziwić – jesteśmy bardzo zabiegani, a wg raportu OECD pracujemy prawie najdłużej w Europie. Niestety, gdy nam albo komuś bliskiemu przydarzy się trudna sytuacja życiowa, bez pełnomocnictwa nic nie załatwimy.

Wypadki chodzą po ludziach. Wyobraźmy sobie młodego przedsiębiorcę, który trafia do szpitala i przez dłuższy jest nieprzytomny lub nie w pełni władz umysłowych. W tym czasie nie można dostać się do jej rachunków w banku, aby zapłacić ZUS i inne zobowiązania, których taka osoba nie zdążyła załatwić. Taka osoba nie może też w żaden sposób udzielić ważnego pełnomocnictwa!

Na drugim biegunie jest np. osoba starsza, która ma zostać oddana do domu opieki dla osób starszych, bo kiedyś tak zdecydowała (wyraziła wolę rodzinie). Niestety, kiedy ta osoba ma już demencję lub inną chorobę i nie jest w pełni władz umysłowych, nie może w żaden sposób udzielić ważnego pełnomocnictwa.

Czym jest pełnomocnictwo?

Podstawowe przepisy regulujące instytucję pełnomocnictwa znajdują się w kodeksie cywilnym. Jest w nich uregulowane w szczególności, jakie są rodzaje pełnomocnictw: ogólne, do zwykłego zarządu, rodzajowe, czyli do załatwiania spraw określonego rodzaju i szczegółowe do załatwienia konkretnej sprawy.

Różne są też formy pełnomocnictwa, m.in. w zwykłej formie pisemnej i w najwyższej formie, czyli aktu notarialnego sporządzonego przed notariuszem. Taka forma jest wymagana w szczególności do obrotu nieruchomościami.

Dlaczego to takie ważne?

W sytuacji krytycznej osoby, które chcą cokolwiek załatwić za bliskiego, odbijają się od muru. W bankach czy miejskich ośrodkach społecznych słyszą, że należy iść do notariusza, a ten „wszystko załatwi”. To nieprawda!

Żaden notariusz nie może dokonać jakiejkolwiek czynności notarialnej z osobą, która nie działa z pełnym rozeznaniem, czyli nie jest w pełni władz umysłowych.

Często słyszę w swojej pracy: „ale to tylko podpis, mama się przecież zgadza”. Jak to widzi notariusz? Mama się nie zgadza, więc nie można pomóc, bo nie ma z nią należytego kontaktu. Tylko ten daje 100% pewności, że wie, co podpisuje.

Proszę się postawić na miejscu takiej osoby, która nie wie, co się dzieje, a notariusz, jako osoba zaufania publicznego, podkłada jej coś do podpisania. Jestem przekonana, że żadne z Państwa nie chciałoby względem siebie takiej sytuacji.

Są też sytuację, w których nawet posiadanie pełnomocnictwa notarialnego nie upoważni do załatwienia pewnych spraw. Chodzi o odbiór korespondencji sądowej na poczcie. Bez właściwego pełnomocnictwa pocztowego udzielonego na poczcie, w konkretnej placówce, nie będzie można odebrać takiej korespondencji.

Na koniec warto wspomnieć, że w sytuacji, kiedy jest już za późno na udzielenie ważnego pełnomocnictwa, jedynym wyjściem jest ubezwłasnowolnienie danej osoby i wyznaczenie opiekuna prawnego. Jednakże sprawy te trwają często wiele miesięcy…

Dlatego pamiętajmy: nie jesteśmy nieśmiertelni, a wypadki chodzą po ludziach. Po tych młodych też.

Paulina Siekańska
Notariusz w Imielinie

POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.