STAĆ NAS NA WIĘCEJ. O BIERUŃSKIM BP

Zakończyło się głosowanie w ramach tegorocznego budżetu partycypacyjnego w Bieruniu. Tradycyjnie już pół miliona złotych zostanie spożytkowane na realizację zadań wprost wskazanych przez mieszkańców dzielnic. Niestety, realizacja budżetu pozostawia wiele do życzenia.

W tym roku również nasze środowisko (twórców Serwisu Lokalnego, Bieruń – Sprawy z Twojego miasta itd.) zaproponowało projekt. We współpracy z zespołem Mantra wymyśliliśmy namiastkę studia nagraniowego, zebraliśmy podpisy i przygotowaliśmy kosztorys. Łącznie ok. 25 tys. zł.

W Bieruniu prężnie funkcjonuje niezależna scena muzyczna. Powstają kolejne płyty i teledyski, zespół Mantra regularnie gra koncerty, a we wrześniu w ramach „Brutalnego Turu” odwiedził Poznań, Wrocław, Kraków, Warszawę i Łódź. Mamy też mocną scenę hip-hopową – dopiero co pisaliśmy o nowym albumie Kocura, który mocno znaczony jest lokalnymi kontekstami. Z kolei teledysk do utworu Oliego i Gumixa „Głodni gry” ma już na YouTube ponad 19 tysięcy wyświetleń. Artyści promują przy okazji brand „Dumny Bieruń”.

Muzycy ci często nagrywają w studiach mieszczących się w mieszkaniach i domach. Do szczęścia nie trzeba wiele – często wystarczy lepsza karta muzyczna, częściowe wyciszenie pomieszczenia i mikrofon. To właśnie naprzeciw im chcieliśmy wyjść, projektując takie miejsce.

Przykład takiego studia nagraniowego. Daje radę, ale nie jest to miejsce publiczne

Ale nie tylko. Wymyśliliśmy też, że jeżeli studio powstanie, spróbujemy zmierzyć się z tematem stworzenia lokalnego studia, w którym młodzi dziennikarze (gimnazjaliści? Licealiści?) mogliby spróbować się np. w wywiadzie. Transmisję na żywo z takiej rozmowy z lokalnym przedstawicielem kultury albo polityki przekazywalibyśmy w formie transmisji na żywo na naszym kanale.

Niestety, projekt został odrzucony. Po prostu nie znalazł się w gronie zakwalifikowanych do głosowania.

Uzasadnienie decyzji uzyskaliśmy dopiero po 8 dniach, o co musieliśmy się upomnieć na Facebooku.

Komisja wskazała na brak pomieszczeń do takiego celu – wyłączenie jednego z nich „byłoby ograniczeniem organizacji różnego typu zajęć”. A także poinformowała, że „projekt nie uwzględnia kosztów pełnej adaptacji muzycznej, całorocznego utrzymania sprzętu (czy utrzymanie np. siłowni na powietrzu jest uwzględniana przez projektodawców? dop. red.) oraz akustyka i pracownika merytorycznego, nadzorującego funkcjonowanie studia nagrań”.

Nie jesteśmy przekonani, czy rzeczywiście w zasobie gminy nie ma jednego pomieszczenia, które mogłoby spełniać taką funkcję. Natomiast nie zgadzamy się, że potrzeba od razu pełnej adaptacji muzycznej i dwóch osób na etacie. Zadowalające efekty można osiągnąć mniejszymi środkami, przecież nie chodzi o obiekt spełniający komercyjne wymogi. Metallica nie nagra kolejnego albumu w Bieruniu.

Pewnie gdyby ktoś zapytał nas o to, jak sobie wyobrażamy funkcjonowanie takiego miejsca, coś dałoby się uzgodnić. Przecież nie jest powiedziane, że studio musiałoby działać codziennie. Potrzeby, póki co, też nie są tak duże. A jednak bez konsultacji zdecydowano (ktoś zdecydował, zawsze ktoś decyduje), że studio nie przejdzie.

W tym okręgu nasz projekt był jedynym, który nie dostał zielonego światła.

W przeciwieństwie do zgłoszonych przez radnych budowy chodników czy trybuny przy stadionie Piasta (fajny pomysł).

I tu apel autora: otwórzmy głowy. W Bielsku-Białej w ramach budżetu obywatelskiego powstały górskie trasy rowerowe enduro trails. W Katowicach osoby przemieszczające się na hulajnogach, deskorolkach, rowerach itd. jeżdżą po betonowym pumptrucku. Te miejsca są oblegane, a przecież daleko odbiegają od standardu. No, ale ich powstanie było konsultowane z zainteresowanymi, którzy mieli pojęcie, jak to ma wyglądać.

Naprawdę, stać nas na wiele więcej i inaczej.

Dominik Łaciak

POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.