NOWY ROK SZKOLNY W NASZYCH SZKOŁACH

Jesteśmy u progu nowego roku szkolnego, który dla wszystkich jest po trosze zagadką ze względu na wchodzącą w życie reformę systemu edukacji. Co prawda kojarzy się ona przede wszystkim z wygaszaniem gimnazjów, których powiat nie prowadzi, ale dotyczy także szkół średnich.

Nowe zasady kształcenia powodują wydłużenie edukacji w szkołach średnich i kładą duży nacisk na jakość nauki w szkołach branżowych, choć zmiany programów nauczania nie ominą również ogólniaków. Władze powiatu oraz dyrekcje i grona pedagogiczne szkół w Bieruniu i Lędzinach przygotowują się więc do nowych wyzwań.

CO POKAZAŁY MATURY

Zanim jednak o tym, jakie nowinki czekają na uczniów po wakacjach, najpierw słów kilka o efektach nauczania w zakończonym w czerwcu roku szkolnym. W szkołach średnich najważniejszym probierzem są wyniki matur. Jak wypadły u nas? Temu m.in. tematowi poświęcona była pierwsza po wakacjach Komisja Edukacji Rady Powiatu. Sprawozdania składali dyrektorzy powiatowych szkół: Romuald Kubiciel (LO w Bieruniu), Teresa Horst (Powiatowy Zespół Szkół w Bieruniu) i Ewa Matusik (PZS w Lędzinach).

W Liceum Ogólnokształcącym im. Powstańców Śląskich w Bieruniu na 106 absolwentów, którzy przystąpili do matury w maju, zdało 101 osób. To ponad 95–procentowy wynik i jest on lepszy od ubiegłorocznego.

Bieruński ogólniak wypada na tle kraju i województwa bardzo dobrze, bo średnia krajowa zdawalność egzaminu maturalnego wyniosła w tym roku 84,4%, a w Śląskiem 82,6%.

Wielki sukces święci w tym roku także Powiatowy Zespół Szkół w Bieruniu. Do matur przystąpiło tam 123 uczniów, a zdawalność wyniosła aż 89,9%. To naprawdę imponujący wynik, bo w skali kraju maturę zdało 67,9% absolwentów techników, a w naszym województwie 69% zdających. Bieruński PZS ustąpił miejsca w klasyfikacji jedynie Śląskim Technicznym Zakładom Naukowym, od lat cieszącym się znakomitą opinią, jeśli chodzi o jakość kształcenia i jest zarazem najlepszym katowickim technikum. Egzaminy zawodowe zdało z kolei 90% uczniów, czyli o 15% więcej niż wynosi średnia dla województwa śląskiego.

Gorzej wypadł w podsumowaniach lędziński Powiatowy Zespół Szkół. Spośród 36 absolwentów Liceum Ogólnokształcącego do matury przystąpiło 32, a zdało w sesji majowej 23 maturzystów, czyli 71,9%. Znacznie poniżej średniej krajowej i wojewódzkiej. W technikum do matury przystąpiło 61 absolwentów, zdało 33, co daje 54% zdawalności. Z kolei egzamin potwierdzający kwalifikacje zawodowe z 79 zdających zaliczyło 2/3.

ZAKOŃCZYŁY SIĘ NABORY

Zakończyły się również nabory do pierwszych klas szkół średnich. W bieruńskim LO naukę rozpocznie 82 uczniów w klasach akademickiej–politechnicznej, przyrodniczej i humanistyczno–społeczno–matematyczno–geograficzno–anglistycznej. Średnia punktów osób ubiegających się o przyjęcie do szkoły w teście gimnazjalnym wynosiła – wzorem poprzednich lat – około 133 punktów na 200 możliwych.

Prawie wszyscy nowi uczniowie są mieszkańcami powiatu, 3 osoby mieszkają w Tychach.

W PZS w Bieruniu od nowego roku szkolnego uczyć się będzie 165 uczniów, z czego znakomita większość, ponad 120 z nich, w technikum. Rośnie jednak liczba chętnych do szkoły branżowej I stopnia i zdaniem dyrektor Horst jest to dobra tendencja.

Średnia punktów uzyskanych w teście gimnazjalnym naszych kandydatów oscyluje wokół 90 – wyjaśniała radnym komisji pani dyrektor – Nie ma jednak limitów punktowych i każdy kandydat może ubiegać się o przyjęcie do technikum. Jeśli w związku z tym zdarzają się przypadki ambicji przewyższających możliwości, sytuacja stabilizuje się około października po pierwszych wywiadówkach. Wtedy część młodzieży trafia do klas wielozawodowych i jest to o wiele lepsze rozwiązanie niż męczenie się przez cztery lata w technikum.

Bieruński PZS jest edukacyjnym zapleczem dla młodzieży z terenu powiatu. Tylko 13 osób będzie dojeżdżać do szkoły z Mysłowic, Oświęcimia, Woli, Tychów lub Katowic.

W Lędzinach w nowym roku szkolnym nie ma I klasy licealnej. Nabór poszedł słabo, chociaż szkoła liczyła na kandydatów, którzy egzaminy gimnazjalne zdali na nie mniej niż 80 punktów na 200, oczekiwania nie były więc wygórowane. Kandydatów było tylko 10. Część osób, które się zgłosiły w trakcie naboru, wybrała technikum lub szkołę I stopnia, inni poszukali miejsc gdzie indziej. W technikum od września uczy się 59 osób w dwóch oddziałach, a w klasie wielozawodowej – 21 uczniów.

W trakcie komisji przegłosowany został wniosek zobowiązujący zarząd powiatu do podjęcia radykalnych działań w celu podniesienia jakości kształcenia w Powiatowym Zespole Szkół w Lędzinach. Wniosek złożyła jej przewodnicząca Zofia Łabuś, a poparli inni radni.

– Musimy zadbać o to, by młodzież ucząca się w Lędzinach miała takie same szanse, jak w innych szkołach powiatu, na zdobycie wiedzy, która pozwoli im odnieść sukces na rynku pracy albo dostać się do wybranej szkoły wyższej – oceniali po zakończeniu posiedzenia.

W NOWY ROK Z NOWYMI PRACOWNIAMI

Tyle posumowań. Jeśli zaś chodzi o przygotowania do nowego roku szkolnego, w każdej z powiatowych szkół przez wakacje trwały prace remontowe i modernizacje albo przygotowania do  inwestycji.

W lędzińskim zespole szkół zrealizowany zostanie projekt pod nazwą „Utworzenie pracowni energetyki odnawialnej EkoLAB – Energy w PZS w Lędzinach”. Jego celem jest dostosowanie infrastruktury Powiatowego Zespołu Szkół w Lędzinach do kształcenia w nowym proekologicznym zawodzie: technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej. Projekt obejmuje modernizację dwóch sal lekcyjnych wraz z wyposażeniem oraz wykonanie małej architektury w postaci tzw. parku OZE, wyposażonego w modelowe urządzenia wykorzystujące odnawialne źródła energii.

W pracowni energetyki odnawialnej EkoLAB Energy uczniowie będą mieli możliwość poznać urządzenia wykorzystujące OZE, tj. kolektory słoneczne, baterie fotowoltaiczne, pompy ciepła, ich pracę, sposoby montażu, kontrolę, diagnozowanie i konserwację, a także demontaż i utylizację w zgodzie z zasadami ochrony środowiska. Będzie to więc zawód świetnie korespondujący z walką o jakość powietrza, o jakiej piszemy na str 6 i 7.

Pracownia ma również być częścią działań promujących ekologię. Koszt przedsięwzięcia to 400 tysięcy złotych.

W szkole powstanie również w najbliższym czasie nowoczesna siłownia ze ścianką wspinaczkową, która służyć będzie zarówno uczniom, jak i społeczności miasta.

W Bieruniu powiat postawił na „Podniesienie atrakcyjności i jakości oferty edukacyjnej poprzez doposażenie i przebudowę pracowni zawodowych powiatu Bieruńsko–Lędzińskiego”. Chodzi o  dostosowanie infrastruktury szkoły do prowadzenia zajęć zawodowych kształcących w kierunkach oczekiwanych przez rynek pracy. Projekt obejmuje łącznie w Bieruniu

 4 pracownie: warsztat obróbki mechanicznej, warsztat obróbki ręcznej, warsztat elektryczny i warsztat spawalniczo–kuźniczy. Zakres projektu obejmuje zarówno roboty budowlane polegające na przebudowie i rozbudowie pomieszczeń warsztatowych, jak i zakup wyposażenia, głównie maszyn i urządzeń.

Dodać trzeba, że jedna pracownia – warsztat pneumatyki i hydrauliki w ramach tego projektu powstanie także w Lędzinach. Tu także wykonane zostaną – choć w mniejszym zakresie – roboty budowlane i zakupiony sprzęt – obrabiarka cnc.

– Bez dobrej bazy fachowca się nie wykształci. Warsztaty wyposażone w sprzęt z lat 50–ych czy nawet 80–ych są dobrym miejscem do zorganizowania muzeum, ale nie do kształcenia zawodowego – uważa Mariusz Żołna, wicestarosta bieruńsko–lędziński. – Rynek potrzebuje fachowców. I nasz powiat może stać się tym miejscem, gdzie się ich kształci na poziomie I i II stopnia szkół branżowych. Jeśli będzie to kształcenie na wysokim poziomie, otwieramy naszym najambitniejszym uczniom drogę na studia. Bo nic nie stanie na przeszkodzie, by po przejściu drogi edukacji w naszym powiecie, kontynuować naukę na studiach. Ci, którzy się na studia nie zdecydują,  zyskują gwarancję zatrudnienia i godziwego życia.

OGÓLNIAK W TRÓJWYMIARZE

Niespodzianki czekały także na uczniów bieruńskiego liceum. Najmniejsza (choć wcale nie mała) jest taka, że we wszystkich klasach wymienione zostały posadzki. Druga, ważniejsza, to gabionowy płot z bramą, który zamknął teren zielony pomiędzy salami gimnastycznymi na tyłach szkoły. Powstało w ten sposób piękne zielone patio z ogrodem różanym (część co prawda wymarzła ostatniej zimy, ale dyrektor Kubiciel już planuje zakup kolejnej porcji róż, w ramach programu „Posadź swoje drzewko z WFOŚ”, z którego szkoła co roku otrzymuje2–3 tysiące złotych na zakup sadzonek), herbarium, trawnikiem, krzewami, drzewami i ławkami, których ma jeszcze przybyć. Powstało miejsce do wypoczynku, prowadzenia lekcji w plenerze przy sprzyjającej aurze i ogromne pole do popisu dla kreatywności młodzieży.

– Do pełni szczęścia brakuje jeszcze remontu schodów, które prowadzą z budynku na patio – mówi Agnieszka Wyderka–Dyjecińska, nauczycielka z liceum i wiceprzewodnicząca Rady Powiatu, która wspólnie z dyrektorem Kubicielem lobbowała za ogrodzeniem terenu, by nie ulegał ciągłym dewastacjom. – Gdyby ich jedynym właścicielem był powiat, sprawa byłaby prosta, ale schody po części są także własnością miasta. Myślę jednak, że uda się porozumieć.

Największe przedsięwzięcie dopiero się jednak rozpocznie. Kosztem 100 tysięcy złotych, z czego 30 tysięcy to dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w konkursie „Zielona pracownia”, powstanie w liceum pracownia 3D.

– Startowaliśmy najpierw w konkursie na sfinansowanie projektu i nie zdobyliśmy dofinansowania – wspomina dyrektor Romuald Kubiciel. – Trochę to ostudziło nasz entuzjazm, ale starosta niezrażony zadecydował, że startujemy po dofinansowanie do realizacji. I udało się, chociaż to oznacza, że powiat musi dołożyć 70 tysięcy. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale to będzie pracownia, jakiej nigdzie nie ma. No prawie, bo druga taka powstała niedawno na Uniwersytecie Śląskim. My będziemy drudzy.

Z rąbka tajemnicy, jakiego uchylił dyrektor LO wiadomo, że dwie całe ściany pracowni zajmą mapy fizyczne świata i Europy. Na jej wyposażeniu znajdą się m.in. mikroskopy stereoskopowe umożliwiające widzenie przestrzenne i dodatkowo przesyłanie obrazu na ekran oraz tradycyjne badawcze mikroskopy biologiczne, ekran interaktywny, sprzęt nagłośnieniowy przystosowany do odbioru kwadrofonicznego i projektor 3D z okularami interaktywnymi. Szkoła opłaci również dożywotnią subskrypcję filmów edukacyjnych wykonanych w technice 3D.

– Być krwinką i krążyć tętnicami po organizmie albo chodzić po wnętrzu piramidy? Proszę bardzo

– zapowiada Romuald Kubiciel.

Być może uda się również kupić kamerę, a wtedy uczniowie mogliby kręcić w tym formacie własne filmy. Jak to wszystko będzie działać, okaże się być może już na tegorocznym święcie szkoły, a już na pewno będzie można zobaczyć pracownię „w akcji” podczas dni otwartych.


Tekst ukazał się na łamach wrześniowego Informatora Powiatowego. Tytuł, wyłuszczenia i skróty pochodzą od redakcji. Został uruchomiony w ramach cyklu Szkoła z Przyszłości (klik!) promującego szkoły średnie z powiatu bieruńsko-lędzińskiego: LO w Bieruniu, PZS w Bieruniu i PZS w Lędzinach. Fot. główne Agnieszka Wyderka-Dyjecińska.

Polub fanpejdż i dowiedz się, dlaczego podróż do przyszłości najlepiej zaplanować z jedną z nich.

POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.
Komentarze
  • ~Matura2004
    2017-10-06

    W moim roczniku LO w Bieruniu Starym kończyło ponad 200 osób, teraz w jednym roczniku do tej szkoły przychodzą 82 osoby. Masakra.

  • ~Likwidować zaw
    2017-10-03

    Pamiętam jak Żołna był za likwidacją szkół zawodowych bo tylko ogólniaki się liczyły. Teraz kazał podnieść minimum punktowe w Lędzinach żeby kandydatów do ogólniaka tam nie było. A przecież wiadomo że technikum jest trudniejsze od ogólniaka. I po co minimum punktowe? Nawet renomowane szkoły tego nie robią, a jak wprowadzają je szkoły które mają problem z zaborem to już samobójstwo. A tu - zabójstwo. Podnosić jakość nauczania przez podniesienie progu punktowego! Co za geniusz to wymyślił? To podnieście minimum punktowe do 150 punktów, to jaki zobaczycie poziom nauczania? Żaden! Bo żadnego ucznia nie zobaczycie! Brawo Żołna!

  • ~z Ledzin
    2017-10-03

    jaki będzie to rok? Na pewno niedobry dla Lędzin. zarządzaniem oświatą zajął się Wielki Edukator, który nie potrafił zadbać o bazę oświatową w Lędzinach. Na pewno stanowisko straci obecna dyrektorka, która zrobiła parę błędów, ale ogólnie wiele dobrego dla szkoły. Analizując medialne produkty powiatu jej następczynią będzie prawdopodobnie radna powiatowa - nauczycielka z aspiracjami.

    Dziwi taka nagonka na PZS Lędziny w mediach finansowanych przez powiat. Nie przysporzy to na pewno kandydatów. Efekty zmian w szkołach widać dopiero po kilku latach ciężkiej pracy. Zamiast naprawiać to co niedobre, to ogłosili publicznie, że szkoła jest do niczego. Oczywiście można twierdzić, że za wyniki nauczania odpowiada dyrektor, ale to świadczy o kompetencjach autora takiego sformułowania. A raczej ich kompletnym braku.

    Moim zdaniem nie chodzi tu o poziom nauczania, bo żeby go zmienić to wcale nie trzeba zniechęcać potencjalnych kandydatów do przychodzenia do szkoły.

    Chodzi tak jak zwykle w powiecie o stołki dla kolesi.