ROWEREM Z GDAŃSKA NAD MORSKIE OKO? DA SIĘ!

Potrącił go radiowóz, gdy wracał z dyskoteki. Po wybudzeniu ze śpiączki jego życie było jak wyrok. – Uświadomiłem sobie, że nie mogę nic zrobić. Ani ruszyć ręką, ani nogą. Wtedy obiecałem sobie, że zrobię wszystko, żeby było jak dawniej. Dzisiaj stoję, mówię i pokonuję Polskę na rowerze – mówi Michał Ludwiczak. W czwartek przejedzie przez Bieruń.

REKLAMA

W sobotę wraz z przyjaciółmi wyruszył z Gdańska na swoim trójkołowym rowerze. Cel: Morskie Oko w Zakopanem, czyli aż 800 kilometrów. Kiedy piszę ten tekst, grupa znajduje się między Piotrkowem Trybunalskim i Radomskiem. Trudności?

- Szkoda, że nie ma ścieżki rowerowej przez Polskę. Na Pomorzu było fajnie, teraz przemieszczamy się drogami bocznymi – mówi Michał, dla którego ta wyprawa to przerywnik w trakcie ciężkiej i żmudnej rehabilitacji.

- Chcę pokazać innym, że się da. Nie tylko siedzieć i płakać nad swoim losem – przekonuje rowerzysta.

5% ŻE PRZEŻYJE

Mówi Jarosław Brzozowski, przyjaciel i organizator wyprawy: - Michał wracał pieszo drogą bez pobocza z dyskoteki i został potrącony przez radiowóz. Sąd orzekł, że w 100% to była jego wina, przez co nie dostał odszkodowania. Ma niedowład prawostronny.

Feralne zdarzenie miało miejsce 18 stycznia 2009 roku. Michał „dostał” wtedy 5% szans na przeżycie kolejnego tygodnia. Dzisiaj chodzi, rozmawia i nie rozstaje się ze swoim rowerem.

URODZINY W BIERUNIU

Rajd przez Polskę pt. Pokonać siebie (kliknij i śledź trasę live!) to prezent na trzydzieste urodziny Michała. Z tej okazji w Bieruniu na rynku będą czekać na niego tort, szampan i eskorta aż do granicy na Wiśle.

­- To nie będzie jego pierwszy raz w Bieruniu. Można powiedzieć, że Michał przyjeżdża tu regularnie, bo jest dobrym znajomym Natalii Niedbały ­– mówi Basia Pokorska Loska, która wymyśliła, żeby ugościć tu jego liczącą ponad 20 osób grupę.

Rowerzyści w Bieruniu powinni zjawić się między godzinami 15 i 17. – Wielu ludzi narzeka i psioczy, to nie, tego się nie da, a to przykład osoby, która pokazuje, że można przenosić góry – mówi Sebastian Macioł, zastępca burmistrza miasta i członek Towarzystwa Turystyki Aktywnej.

To TTA przejedzie z Michałem i jego przyjaciółmi, ale organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych. My też się wybieramy. Będziecie?

Dominik Łaciak

POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.