KRYMINALNI ZŁAPIĄ WŁAMYWACZY?

Tylko w ciągu trzech tygodni włamywacze dostali się do 14 domów w naszym powiecie! Mamy do czynienia z plagą przestępczości. O tym, jak z tym problemem mierzą się bieruńscy policjanci, opowiada st. asp. Katarzyna Skrzypczyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu. - Mogę powiedzieć, że sprawa włamań jest teraz priorytetem. Robimy wszystko, żeby dotrzeć do sprawców i ich ująć – zapewnia.

Rozmawiał Dominik Łaciak

Publikowana cyklicznie w Serwisie Lokalnym kronika policyjna informuje aż o 14 włamaniach w przeciągu 3 tygodni (statystyki sprzed weekendu, rozmowa została przeprowadzona w piątek 27 listopada. Dzisiaj włamań jest już 16 - przyp. red.)!

Rzeczywiście w ostatnim czasie włamań jest więcej. Od 23 października do 17 listopada otrzymaliśmy zgłoszenia o 14 włamaniach do domów jednorodzinnych. Aż 6 takich przestępstw miało miejsce w Bojszowach (dzisiaj już jest 16 włamań w powiecie i aż 8 w Bojszowach - przyp. red.).

CZYTAJ TEŻ: ZŁODZIEJE W AKCJI: KOLEJNE WŁAMANIA W BOJSZOWACH! 

Jak działają sprawcy?

Nową metodę w powiecie bieruńsko-lędzińskim zastosowali przestępcy w Bojszowach. Są to włamania na tzw. „śpiocha”.  Złodzieje robią nawierty w oknach lub drzwiach balkonowych i okradają domy, kiedy mieszkańcy śpią. Właściciel zauważa kradzież dopiero, kiedy się obudzi. Przedmiotem kradzieży są zazwyczaj pieniądze, dokumenty i niewielkie przedmioty, jak na przykład laptop. Pozostałe sposoby w ostatnim czasie to głównie wyłomy i wyważanie okien.

Jak to się dzieje, że domownicy nie zauważają, że ktoś chodzi po ich domu?

Do włamań dochodzi w porze nocnej lub wieczorem. O tej porze roku, gdy już o godzinie 16 i 17 robi się ciemno, jest to możliwe. Wiele domów jest usytuowanych w pobliżu lasu. Kiedy przestępca włamuje się gdzieś z tyłu domu, to może zostać niezauważony. Dlatego też cały czas przypominamy o naszym programie profilaktycznym „Jak dobrze mieć sąsiada”. To właśnie sąsiedzi są w stanie bardzo dużo zauważyć. Nieraz mimochodem przez okno wyjrzą i zobaczą, że ktoś kręci się wokół domu i powinni wtedy reagować.

W tym momencie naszym priorytetem jest uświadomienie mieszkańcom, że pojawiła się grupa, która włamuje się do domów i że powinni zwiększyć swoją czujność i zachować wszelkie podstawowe zasady bezpieczeństwa. To wszystko działa na naszą korzyść i utrudnia sprawę przestępcom.

Powiedzieliśmy o pomocy sąsiedzkiej, a co sama policja robi, żeby ująć włamywaczy?

Policjanci generalnie zawsze dbali o bezpieczeństwo mieszkańców, jednak

pamiętajmy, że powiat bieruńsko-lędziński jest ogromny pod względem terytorialnym, a nasza jednostka liczy 100 policjantów. Trudno tak zadziałać, żeby funkcjonariusze byli w każdym miejscu o każdej porze.

To jest niewykonalne. Z drugiej strony nie możemy nagle naszej pracy zorganizować w ten sposób, że wszyscy policjanci pojadą na służbę do Bojszów.

Zapytam inaczej: jakie wnioski wyciągnęli policjanci i jakie konkretne działania podjęli?

Swoje bojowe zadanie mają przede wszystkim policjanci z pionu kryminalnego. Oni stosują swoje metody operacyjne, o których dla dobra sprawy nie można mówić.

Mogę powiedzieć, że dla kolegów sprawa włamań jest teraz priorytetem. Na podstawie zabezpieczonych śladów i  danych, które zostały zebrane do tej pory, robią wszystko, żeby dotrzeć do sprawców i ich ująć.

Pion kryminalny, akcja „Jak dobrze mieć sąsiada” i co jeszcze?

Tak, dodatkowe patrole dzielnicowych, szczególnie w godzinach, kiedy najczęściej dochodzi do włamań.

CZYTAJ TEŻ: WŁAMANIA W BOJSZOWACH. POLICJA OSTRZEGA MIESZKAŃCÓW

Nasze miasta i gminy są uzbrojone w monitoring. Czy wskazania z monitoringu są pomocą w prowadzonym śledztwie?

Monitoring zawsze jest brany pod uwagę. Jednak w przypadku ostatniej fali włamań do domów korzystanie z kamer znajdujących się na terenie całego powiatu, w granicach którego porusza się wiele samochodów spoza województwa, nie do końca byłoby miarodajne. Musielibyśmy każdy pojazd, który ma inne numery niż SBL, traktować jako podejrzany.

Poza tym do włamań dochodzi na uboczu, gdzie nie ma monitoringu miejskiego i w tym momencie możemy jedynie liczyć na to, że właściciele mają swój własny monitoring.

Mieszkańcy są zdenerwowani. Widzą, że radzicie sobie z rowerzystami po piwku lub dwóch i z osobami posiadającymi niewielkie ilości marihuany. A kiedy ogłosicie sukces związany z ujęciem włamywaczy?

Jeśli będzie sukces, to na pewno go ogłosimy, ale trudno porównywać przestępstwo jazdy pod wpływem alkoholu z włamaniem.

W pierwszym przypadku policja zatrzymuje nietrzeźwego kierowcę na gorącym uczynku i ono jest od razu wykryte, więc tutaj statystki pokazują, że wykrywalność jest duża. Natomiast w przypadku przestępstw związanych z włamaniami policjanci muszą wykonać szereg czynności, żeby znaleźć trop i ustalić sprawcę.

Zresztą przy tym temacie też nie możemy mówić, że nie mamy żadnych sukcesów. Całkiem niedawno, już po dwóch dniach od zdarzenia, zatrzymaliśmy sprawcę włamania do kolektury lotto w Lędzinach.

CZYTAJ TEŻ: LĘDZINY. UKRADŁ PONAD 4,5 TYS. LOSÓW Z KOLEKTURY LOTTO

Bo siedział na przystanku z torbą pełną zdrapek…

Ale gdyby nie ustalenia policjantów, to nikt by nie wiedział, że to jest właśnie ten człowiek. Wiele osób siedzi na przystanku i ma przy sobie jakąś torbę. To nasze działania umożliwiły ujęcie sprawcy.

A jak wygląda pod względem przestępstw nasz powiat w porównaniu z całym województwem śląskim?

Mimo że powiat bieruńsko-lędziński jest bardzo rozległym terytorialnie powiatem, to w porównaniu do całego śląska dochodzi w nim do najmniejszej ilość przestępstw.

Przy przestępczości bliskiej 10 tysięcy na terenie działania Komendy Miejskiej Policji w Katowicach od stycznia do października 2015, w powiecie było ich zaledwie 772. To jest bardzo mało.

Ale Katowice są większe!

Są takie jednostki małe, powiatowe, jak Kłobuck, Lubliniec czy Myszków i w porównaniu z tamtymi nasze wskaźniki i tak są niższe. Ponadto porównując też tegoroczne statystyki do analogicznego okresu w zeszłym roku, to zauważamy spadek o 67 wszczętych postępowań.

Czy może pani powiedzieć mieszkańcom coś, co ich uspokoi?

Ostatnie włamanie do domu miało miejsce 17 listopada i do chwili obecnej nie odnotowaliśmy podobnego zdarzenia. Mamy nadzieję, że to się zatrzymało.

Może włamywacze się wystraszyli?

Po pierwsze może się wystraszyli, a po drugie: przestępcy doskonale wiedzą, że na danym terenie nie mogą zbyt długo działać, bo mają świadomość, co się dzieje w mediach i że policja na te wszystkie czyny reaguje.

Dziękuję za rozmowę

Wywiad zredagował Jacek Moryc, fot. główne KPP Bieruń, inne Fotolia

Wywiad opublikowany w listopadowym wydaniu Gazety Lokalnej

POWRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
Dodaj komentarz
Aby uniknąć każdorazowego podawania nicku oraz przepisywania kodu z obrazka, zarejestruj się.
Jeśli masz swoje konto, zaloguj się.
Komentarze
  • ~Migureak
    2017-09-14

    Does Cvs Sell Zenegra http://cialtobuy.com - cialis Acheter Priligy De Canada
    Viagra Cialis Generica Cialis Generico On Line Italia Finpecia
    How Long Does Vardenafil Last <a href=http://cialtobuy.com >cialis</a> Cialis Efectos Secundarios Mujeres

  • ~gość
    2015-12-24

    100 policjantów to może i mają, ale z tego pewnie 2/3 siedzi na komendzie i pierdzi w stołki przerzucając papiery, z tego połowa to dupeczki i grubasy którzy się pewnie do niczego innego nie nadają. Osiadla to patroluje może z piętnastu policjantów, jakoś ciągle widzę tych samych, może drugie tyle zajmuje się łapaniem tych rowerzystów po piwku i wypisywaniem mandatów za przejście w niedozwolonym miejscu. Ostatnio sąsiadka dwie godziny czekała na ich przyjazd bo patrolu nie było bo był zajęty gdzie indziej, to jak oni mają czegokolwiek upilnować, jak nie dość że jest tych prawdziwych polcjantów tak mało to jeszcze jak są, to głupia interwencja zajmuje ich na tyle czasu, a wtedy kto ma pilnować naszych domów?!

  • ~hans do ona
    2015-12-09

    jeszcze sprostowanie; psy które zaczły larmo robić to zwyczajne takie na 4 łapach a niy łowcy rowerzystow

  • ~hans do ona
    2015-12-09

    wczoraj w nocy kole 2 psy w chałpie zaczły łokropne larmo robić, wyskoczyłek w samych majtkach z niymi na dwor i zastołek łotwarto fortka, poszli by my może tropym ale w samych majtkach jak by mnie psiarnia zoboczyła to by mieli bandyty, niy zgłosiłek tego że ktoś se wlozł na moj plac bo piyrwsze pytanie by było; a była fortka zamkniynto, jesteś se som winiyn i piyrwszy podejżany że chcesz coś wyłudzić, znom to z autopsji, zgłoszynie sie z takim czymś do strożow prawa jest pomyłkom, straż miyjsko przed wczoraj po ćmoku stoła i niby coś pilnowała, na łoświyconych światłach w środku tyż , załonczonym motorku i chcieli kogoś chycić, jedynie chyba ćma, nic wiyncyj chyba w tym tymacie niy cza

  • ~Bóbr
    2015-12-07

    Do mojego mieszkania chcieli włamać się złodzieje. Próbowali dostać się do mieszkania niszcząc dwa zamki. Nie udało im się. Gdy wróciłem i zobaczyłem zniszczone zamki wezwałem policję ( była chyba 23.00) . Po pół godziny przyjechał jeden policjant. Zaczął zaglądać do zamku i pyta mi się czy nie mam latarki. Powiedziałem - mam ale za drzwiami mieszkania, które nie mogę otworzyć ze względu na uszkodzone zamki. Przy spisywaniu protokołu w połowie pisania skończył się wkład w długopisie policjanta. Musieliśmy budzić sąsiadów aby pożyczyć długopis. Tak wyglądała cała interwencja policji. A ja durny myślałem, że przyjdzie policjant z psem i mając świeże ślady znajdzie złodzieja. Po około 30 dniach dostałem z policji wiadomość na piśmie, że UMARZA SIĘ ŚLEDZTWO ZE WZGLĘDU NA NIE WYKRYCIE SPRAWCÓW.

  • marcinek1077
    2015-12-06

    Mniej przesiadywania na stacjach benzynowych i picia kawy,a wiecej wykonywania zadan patrolowych ;(

  • ~Slonzok
    2015-12-03

    To je niywiarygodne. Czytajac co mo do powiedzynio osoba, kiero powinna stac na strazy porzadku, zaczynom sie fest obawiac o mieszkancow SBL. Uona je kompletnie oderwano uod rzeczywistosci. Wszyscy wiedzom, ze policja je niyefektywno, ze idom po latwosci scigajac dziadkow na kolach a niy poradzom pomoc w trudnych sytuacjach. Jestech w 100% pewiyn, ze uoni kompletnie niy wiedzom co majom z tym zrobic. Co to za aroganckie odniesienie, ze moze sie uspokoi abo przeniosom sie kaj indzyj?! Przeca za takie slowa uona powinna stracic robota!! Prawda je tako, ze sie niy uspokoi. Bo wzrost kradziezy na przestrzeni uostatnich kilku lot je widoczny.\r\n\r\nPrawda je tyz tako, ze powiat sbl jako jedyn z 8 w polsce zanotowol wzrost przestepczosci! Niy chca ani myslec co by bylo kej w powiecie zainstalowol sie jakis gang jak te niyudaczniki niy poradzom poru wiesikow wlamywaczy zlapac. \r\n\r\nPora lot tymu mojemu znajomemu okradli calo chalpa kej byli na wakacjach. Teroz za w tyj samyj okolicy calo chalpa orkadziono kej ludzie byli na wakacjach. Pytanie skond wlamywacze wiedzom, ze ludzi niy ma? W tym samym czasie co moj znajomy dowiedziol sie, ze chalpa mo opyndzlowano, dostawolch gluche telefony w roznych porach. Jako, ze moja chalpa tyz lezy na uboczu, postanowilch piyrwszy roz zadzwonic na policja i przedstawic fakty z nadziejom, ze policja moze chocioz sprawdzic billingi. Idiotyczne i leniwe podejscie policjanta mie szoklo. Tacy ludzie niy mogom byc odpowiedzialni za bezpieczenstwo. Kompletny brak zrozumienia czy logicznego myslenia. Tak samo jak kobieta z wywiadu nawet niy ukrywol, ze som kompletnie bezradni w sprawie wlaman. \r\n\r\nBanda leniwych niyudacznikow je odpowiedzialno za nasze bezpieczenstwo

  • ~komediodramat
    2015-12-03

    naszym lokalnym policjantom najprosciej złapać gościa po piwie na rowerze, ustawić radiowóz na zjezdzie z wiaduktu na drodze 44 aby złapać niebezpiecznego kierowce jadącego 70 na 50. Tak wygląda niestety obraz polskiej policji, zbierać kase gdzie się da a reszte spraw umorzyć bo trzeba się do tego przyłożyć i stracić troszkę czasu. Żenada, a jak spróbujesz z nimi walczyć to znajdą sposób aby obrócić sprawę przeciw tobie.
    Ps. nie róbcie zakupów w godzinach służby ludzie to widzą ;) a i wymieniajcie żarówki w swoich kia bo często widze radiowozy z przepaloną lampą.

  • ~ona
    2015-12-02

    wymiotować mi się chce tymi komentarzami...... same "psy", "psiarnia" itp. Ja w moim mieście sama mam osobiście teraz po tych włamaniach kontakt z policjantami, są zawsze szybko po telefonie. Z tego co sama widzę to są bardzo zaangażowani. A pewnie niejeden z Was, którzy piszą takie pierdoły sam był świadkiem przestępstwa i o nim nie poinformował bo sobie pomyślał:... okradają tego ch.... i dobrze robią bo go nie lubię..." taka Wasza mentalność. Najlepiej zwalać na kogoś a samemu głowę odwrócić bo po co? jesteście żałośni moi przedmówcy...

  • ~Zupa z nudlami
    2015-12-02

    Stacje benzynowe w powiecie są pilnowane dzień i noc. Czasami radiowóz stoi tam parę godzin. Również parking koło Simply. Na wałku w Bieruniu, gdzie w nocy roi się od naćpanych gówniarzy, na starej stacji kolejowej koło Mleczarni czy koło hali sportowej nie ma patroli, bo przecież tam jest niebezpiecznie, a policja ma tylko 100 osób...

  • ~osfaltt
    2015-12-02

    Jak mi auto ukradli to psiarnia nic nie znalazla na monitoringu o ile szukali, szybko zamkneli śledztwo sprawe zamietli pod dywan, jedyną pomoc jaką otrzymalem od policji to kawa podczas spisywania. Jedno jest pewne stacje benzynowe w powiecie sa bardzo często patrolowane.

  • ~On
    2015-12-02

    Niech Psy nie kłamiom że mają monitoring bo jak jest potrzebny to się okazuje że monitoring nie działa, najprościej tak pkwiedzieć bo sie robić niechce... i tak nikogo nie znajdą.... zaraz sprawe umorzą...